Wakacje 2021.

Z marszu jak tylko się zaczęły, tak wyjechaliśmy i my zacząć nasze „wypoczywanie”. I o dziwo wypoczęliśmy;)). Pochodziliśmy po górach, co prawda niskich i nie za dużych odcinkach (dzięki Ci Panie za Małego Księcia i ograniczenia w jego możliwościach, gorzej bedzie kiedy role się odwrócą i on będzie chciał iść dalej, wyżej, szybciej itp, a to ja będę biadolić i jęczeć, że już nie mogę i nie chcę, za to chcę do domu);)). Ponad tydzień spędziliśmy u wujka w przepięknych okolicznościach przyrody. Telefon służył mi tylko do robienia zdjęć i nawet nie chciało się przeglądać stron internetowych, czy innych portali społecznościowych, kiedy można było przeglądać na żywo widoki zapierające dech w piersi;)). Miejscówka nie była 4 gwiazdkowa, nawet nie była 3 gwiazdkowa, ani 2;)), ale wystarczył nam dach nad głową, miejsce do spania, a dla Małego Księcia mycie sie w misce było kolejną atrakcją w te wakacje.;)). Dni spędzone aktywnie i intensywnie. Książe zachwycony i powiedział, że woli bardziej takie wakacje niz wypad na Chorwację. A ja się z nim zgadzam (o dziwo). Za stara już widocznie jestem na leżenie plackiem na plaży, chociaż i to ma swoje dobre strony;)). Teraz tydzień przerwy w domu, a potem wakacje ciąg dalszy i szukanie atrakcji dla dziatwy w ilości 2-6;))