To nie jest dobry czas…

Końcówka roku z przytupem. Miałam nadzieję że na ten rok limit pogrzebów został wyczerpany. Niestety w niedzielę zmarła mama bratowej. W poniedziałek miałaby urodziny. W takich chwilach, w takim okresie, człowiek zazwyczaj żałuje, że właśnie teraz, w takim czasie, jeszcze przed świętami taka śmierć. Ale tak naprawdę każdy inny dzień nie jest dobry na umieranie, chyba że skraca cierpienie i ból. Później to cierpienie i ból straty zostaje z rodziną i bliskimi, a zmarła jest już od tego wolna. Była sympatyczną osobą. Na różnych uroczystościach rodzinnych mieliśmy okazję spotykać się, śmiać się, razem biesiadować, składać sobie życzenia. Teraz o jedno krzesło będzie mniej. Bratowa załamana. Była z nią bardzo blisko i ta strata bardzo ją dotknęła. Jutro pogrzeb. Jedziemy wszyscy. Jak wyrazić kondolencje i wyrazy współczucia, jak pomóc, jak ulżyć… Ja w takich chwilach wolę być zostawiona sobie samej, ale wiem, ze nie wszyscy tak to przechodzą.

2020…kończ Waść już…bólu oszczędź.