Dziecko;))

Kiedy to wakacje mają się ku końcowi i spędzanie 24 godzin z dzieckiem tym samym również będzie miało swój koniec, po raz kolejny utwierdzam się w myśli, że miłość do dziecka to wszystko pomiedzy i włącznie : oddałabym za Ciebie życie i chęcią wyrzucenia przez okno, czy też inny wyrafinowany sposób ukrucenia pyskowania, tzw buntów, humorów, oznak charakteru-zwał jak zwał, ja zazwyczaj nazywam to rozwydrzeniem. Najchętniej wolałabym odnosić się do tego pierwszego z wymienionych, albo chociaż w tego okolicy, ale również i to drugie ma miejsce. Biorę wszystko z dobrodziejstwem inwentarza i godzę się też z tymi burzliwymi emocjami we mnie. Kiedyś mam nadzieję wspominać wszystkie te chwilę z uśmiechem i humorem;). Ale nie ukrywam, że odetchnę pełną piersią jak zacznie się wrzesień. Usiądę z kawą i w ciszy, spokoju będę mogła oddać się i ogarnąć moje sprawy, a jest co do ogarniania;)