Potwierdzenie plotki.

Szybko, szybko. Żeby było szybciej to w auto i do sklepu zrobić zakupy bo wyszły nam podstawowe rzeczy z kuchni przede wszystkim. A wiadomo dyżurna pielęgniarka jest jedna. Wchodzę i widzę już, że wzięli mnie sobie za cel obrońcy zwierząt (konkretnie chyba rysiów) co to stoją w pasażu hipermarketów i nakłaniają do wpłat comiesięcznych na rzecz zwierza. „Może Pani poświęcić nam minutkę”. Zazwyczaj w biegu rzucam, że niestety przykro mi bardzo, ale nie mam czasu, ale chęć rozmowy z kimś kto nie gorączkuje, nie marudzi, nie smarka, nie kicha itp. zwyciężyła chyba mój instynkt i zatrzymałam się na minutkę, która trwała coś około 10 minut. Wszystko jest względne, a czas to już w ogóle. Rozmowa była ciekawa, bo w małej części tyczyła się zwierząt. Pan (chociaż napisać Pan byłoby chyba nad wyrost, to raczej młody mężczyzna był dwudziestokilkuletni) zaczął od zgrabnego pytania: ile ma Pani wzrostu? W pierwszej chwili konsternacja- co ma mój wzrost do rysiów? Jakieś kryteria, „widełki” w których się nie mieszczę? Ale tutaj przemawiała prywatna ciekawość tego Młodzieńca. Akurat wzrostu jestem słusznego, ponad średnią. Jak usłyszał moją odpowiedź, to zdecydowanie zaprzeczył, że to niemożliwe, bo on ma 195. Dosyć często moją przypadłością jest mówienie, zanim pomyślę-niestety nie jest mi obce takie zachowanie. Rzuciłam więc coś w deseń- „to jednak plotka o tym, że mężczyźni dodają sobie cm jest prawdziwa”. Już wypowiadając te słowa wiedziałam, że to był błąd, więc z rozpędu zaraz dodałam też, „chyba, że ja jako typowa kobieta sobie cm odjęłam”. I pozostałe 9 minut upłynęło nam na rozmowie w mniej więcej takim tonie. Wróciłam do domu, przymierzyłam się do framugi, zaznaczyłam, zmierzyłam…uffff…ja sobie nie odjęłam cm, widać plotka o dodawaniu sobie cm przez mężczyzn jest prawdziwa, na przykładzie jednego tego przypadku, który mnie spotkał. I na przykładzie wzrostu, o inne wymiary nie pytałam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s