Myśli tylko dla siebie.

Lubię ten stan. To też nie tak, że jakoś specjalnie się z nimi chowam i kryję. Rodzina bliższa i dalsza, nawet, a być może szczególnie bliscy, z którymi obcuję na co dzień najzwyczajniej w świecie nie zadają mi pytań w deseń „co myślisz?”. O przepraszam, przez zaniedbanie bym okłamała, mąż dosyć często zadaje mi to pytanie. To jeden, jedyny wyjątek:) To nic, że często zamiast na jakiś egzystencjalnych rozważaniach zostaję przyłapana na dylematach typu: czy kosz na brudne rzeczy jeszcze przyjmie do swojego bogatego wnętrza trochę brudu, czy trzeba mi załączyć pralkę:) Nie przeszkadzają mu takie trywialne myśli w ogóle. Nadal wykazuje zainteresowanie mną nie tylko jako żoną, ale jako człowiekiem, jako kobietą i interesują go do dziś moje myśli. Ale to wyjątek zaledwie, który czyni regułę. Trochę bawi mnie myśl ile osób naprawdę mnie zna, a ile osób zadeklarowałoby, że mnie zna. Nie tak pobieżnie, z pozorów, czy też z założenia. Te właśnie założenia są najlepsze. Zakładają coś na mój temat, a ja nie wyprowadzam ich z błędu. Powinno mnie, być może, to smucić, że tak mało osób w moim najbliższym otoczeniu zna mnie tak naprawdę i moje myśli. Nie ciekawią ich, albo może bardziej nie są świadomi tego, że ich założenia są sprzeczne z moją osobą. W ich mniemaniu znają mnie od podszewki i nie muszą pytać o nic, bo pewni są, że też niczym bym ich nie zaskoczyła. Powinno mnie to smucić, być może przygnębiać, ale wbrew wszystkiemu mnie to bawi, czasami śmieszy, a jeszcze w większości daje jakieś niewytłumaczalne poczucie bezpieczeństwa. Zazwyczaj nowe osoby, które w mniejszym, czy też większym stopniu chcą kogoś poznać zadają dużo pytań. Z czasem tych pytań jest coraz mniej. Ich ilość może nawet sięgać i zero. A wszak człowiek to nie stała niezmienna. Raz poznana, już niczym nie zaskoczy. Człowiek to zmienna, ruchoma, niewiadoma. Zmienia się, na pewno nie z dnia na dzień, ograniczając się do ludzi ze zdrowiem psychicznym, ale w przeciągu lat, być może miesięcy, zachodzą w nas zmiany wywołane różnymi czynnikami zewnętrznymi jak i wewnętrznymi. Człowiek to zmienna-niewiadoma, a ja lubię poznawać te zmienne:))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s